2007-05-13 00:22:07 >>
Wake up
swiat coraz bardzij popiernicza do przodu, ale chociaż mam pare osób z którymi chce iść prze niego dalej.
Powoli zaczynam szkolenie ezoteryczne. Już poznalem pare rzeczy ktore mimo duzych ograniczen zaczynam wyczuwac a to dopiero poczatek i mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej :)
No i w koncu obudzenie "jego" tylko duzo musze mu wynagrodzic bo czuje ze wiele mu zabralem. sadze ze sie nidlugo dogadamy i dopiero wtedy zacznie sie wszystko.
skomentuj (1)
2007-04-23 15:25:05 >>
Within Temptation - Somewhere
Lost in the darkness, hoping for a sign
Instead there is only silence,
Can't you hear my screams...?
Never stop hoping,
Need to know where you are
But one thing is for sure,
You're always in my heart.
I'll find you somewhere
I'll keep on trying until my dying day
I just need to know whatever has happened,
The Truth will free my soul.
Lost in the darkness, try to find your way home
I want to embrace you and never let you go
Almost hope you're in heaven so no one can hurt your soul...
Living in agony 'cause I just do not know
Where you are
I'll find you somewhere
I'll keep on trying until my dying day
I just need to know whatever has happened,
The Truth will free my soul.
Wherever you are, I won't stop searching.
Whatever it takes, I need to know.
I'll find you somewhere
I'll keep on trying until my dying day
I just need to know whatever has happened,
The Truth will free my soul.
skomentuj (1)
2007-04-08 19:54:33 >>
"Słowa cz. 2"
Słowa, jedne sa piękne inne mniej, jedne wywołują radość, a inne potrafia nawet zabić.
Potrzeba nielada talentu, aby wypowiadać te właściwe, we właściwym czasie i do właściwych osób.
Wczoraj usłyszałem wiele pięknych dla mnie słów, od ważnej dla mnie osoby. Brakowało w tym gronie jednak mojej najważniejszej drugiej połóki, czyli Niki. wtedy byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Ale mam nadzieje, że niedługo nastanie ten czas, że spotka się to najważniejsze grono i powie sobie jeszcze wiećej ważnych słów, które nas umocnią.
Jeszcze wiele przed nami i mam nadzieje, że trzymajac sie razem przezwyciężymy wszystko obojętnie co by nas spotkało.
W "Arjunie" był odcinek o słowach, ale nie zgadzam się z jego treścia w całości. Może prawdziwe jest to, że słowa wiążą ludzi i w pewnym sensie ich ograniczają, ale na pewno nie mówią (jak to było powiedziane w "Arjunie": "wypowiedzenie tego w co się tak naprawde nie wieży" i to dla mnie jest wielce niezgodne bo wiem co i do kogo czuje i słowa pozwalają mi na przekazanie tego, może nie w pełni, ale chociaż w jakimś stopniu, pozwalają mi być bliżej tych ukochanych osób.
skomentuj (1)
2007-04-03 14:32:35 >>
krótkie szczęście
tak jak poprzedni weekend i tydzien był super tak te się zrąbały. Sobota zaczęła się super: list Niki i Grima, ale potem było coraz gorzej.
Znowu nie umiałem pomóc najbliższym. A dzisiajszy dzień też nie przyniósł dobrych wieści. Ale tak to w życiu bywa, że chwila szczęścia kończy się złą godziną. I jak tu znaleść siłę w sobie, aby inni mieli oparcie, no gdzie.
A wiecie co, pierdole to, co ma być to będzie a siłe mam w sobie obojętnie co by się działo Nika i Grim mogą na mnie liczyć.
skomentuj (0)
2007-03-26 13:17:33 >>
Weekend 24-25.03.2007r.
Weekend jak weekend zaczał się jak zawsze tak samo, bez wiekszych rewelacji i z tą samą atmosferka w chacie. Ale każda godzina przybliżała mnie do mangowego.
Prawie żem się spóźnił na busa, ale tylko prawie i cale szczescie byłem chwile przed 14:00 na miejscu. Była już Nastii i Tomoko. Chwilke poczekaliśmy doszedł Suchy i jakaś dziewczyna; potem Morfi, a po nich moja kochana Nika i już było kolorowiej. Potem poszliśmy do Ploretaryatu (były małe problemy z kupieniem piwa, ale to sie wytnie). Przybyli Nanu i Grim. No i gdzieś jakoś po drodze pojawiła się Eri. Potem przeczłapaliśmy się pod opere oczywiście zachaczając o Mac'a zeby upolować jedzonko i dalej już świrowaliśmy pod operą. Tak, tak yuri, yaoi i inne hentai szły pełną parą ]:-> Po paru godzinach zwinąliśmy się do Quackena gdzie spędziliśmy reszte mangowego.
Ale jeszcze lepsze mam wspomnienia z niedzieli czyli 18-stki Nastii. Rano jeszcze nie wiedzialem czy będe mógł iść, ale robilem co tam do budy miałem i dało się jakoś przekonać starych. Szybko w busa i "Pod Minoge" a tam takie małe zaskoczenie na wejściu: (werble) rekacja mangowców na mój widok, że udało mi się przyjść, chyba z 10min się witałem ale co tam. Chociaz i tak dwa powitania były najlepsze z Niką i Grimem, bo się wtedy rozplynąłem słysząc, że osoby, które się kocha i wogóle dużo dla ciebie znaczą też za tobą tęskniły. No i zabawa zaczęła się rozkręcać tylko szkoda, że nie mogłem być do końca :( ale i tak było zajebiście.
Ja chce żeby ten weekend trwał w nieskończoność, a nie żeby czas leciał do przodu.
skomentuj (4)
2007-02-18 19:23:35 >>
Mangowe po latach
Ehhh.... jednak mangowe maja w sobie to coś. Takiego pozytywnego doładowania nie miałem od dawna, a było mi potrzebne właśnie w obecnej sytuacji.
A tak dodatkowo to podziekowania dla:
Grima - już dobrze wie o co chodzi (szatańskie plany rządzą :D )
Niki - za dobra rozmowe, która też była mi potrzebna, dzięki.
No i calego ogolu ktory tam sie jeszcze przewinal: Nanu, Dry, Lavy, i calej reszty ktorych ksywek nie znam (a szkoda)
skomentuj (4)
2006-12-17 18:44:20 >>
"Słowa" i "Ktoś"
Jak je wypowiadać by kogoś nie ranić, ale powiedzieć to co się chce powiedzieć.
Mam tyle do powiedzenia, tylu osobom.
"Ktoś, tylko moj" czy znajdę taką osobę?
Czy wogóle na taką załuguje? Czy będe na tyle dobry dla tej osoby?
skomentuj (3)
Created by Rey Powered By blog.pl